I znowu będzie przypał pewnie skończy się na szlabanie . Siedzę na ostatniej lekcji i nagle wchodzi mój wychowawca i tatuś .
- Możemy Leona na chwilę - zapytał się Makowskiej p.Kubiak
- Tak -odpowiedziała z miłym uśmiechem przecież to jej ukochany narzeczony.
Skierowałem się do drzwi i we trójkę skierowaliśmy się do pustej sali od francuza .
- Proszę usiąść , wiesz czemu jesteśmy tu taj -zapytał mnie .
- Tak wiem może pan przejść do rzeczy -powiedziałem zmęczony .
- Jak tak bardzo chcesz przejść do rzeczy , to wale prosto z mostu wyprowadzamy się do Madrytu- oznajmił mój ojciec .
- Nie zrobisz mi tego - miałem ciut nadziej że to tylko groźba .
- Po pierwsze dostałem tam lepszą pracę ,a drugi powód to twoje zachowanie .
- Proszę nie nie możesz mi zniszczyć życia - powiedziałem
- Leon to koniec jutro pożegnasz się ze wszystkimi ,a w środę z rana lecimy .
- Nienawidzę was wszystkich - powiedziałem i wyszedłem z tam tąd .
Wróciłem do domu i zamknąłem się w swoim pokoju musiałem sobie wszystko przemyśleć i zacząłem się pakować.
Następny dzień :
To mój ostatni dzień w BA kocham to miasto a najbardziej ludzi . Rano wysłałem sms do Violetty chce jej to powiedzieć inaczej niż wszystkim.
Wszedłem do klasy i zacząłem mówić:
- Nie byłem dobrym uczniem nawet nie wiem czy kolegą ale jak nie było nigdy mnie nikt nie wkopał zawsze staliście po mojej stronie nie zawsze byłem fer wobec was ale zapamiętajcie mnie jak najlepiej . Pewnie nie wiecie ale jutro lecę do Madrytu na stałe .
- Nie- wstał Thomas - To nie może się tak skończyć jak ty sobie to wyobrażasz przyjacielu .- wróciłem do niego i się przytuliłem.
- Trzymaj się stary - powiedziałem
- Spoko spotkamy się i coś razem odwalimy .
- Wiem to jak nie teraz to za parę lat i jeszcze jedno kochaj Ludmiłę naprawdę jest tego warta .
Odszedłem od nich i skierowałem się do szatni gdzie czekała na mnie Ludmiła .
- Pewnie już wiesz ?- zapytałem
- Tak ,wiem - nic nie mówiliśmy tylko się przytuliliśmy
- Będę tęsknić , w końcu nikt nie ma takich debilnych pomysłów jak ty.
- Muszę iść do parku Viola na mnie czeka .
- Wiem , kocham cię przyjacielu .
- Ja ciebie też .
Violetta:
Kiedy on przyjdzie czekam 10 minut ciekawe może chce mnie gdzieś zabrać moje kochanie .
O własnie idzie podbiegłam do niego i się na niego rzuciłam.- Violu musimy pogadać - powiedział przygnębiony .
- Co się stało kochanie ,moje
- Violetta ja jutro lece do Madrytu.
- Co , i dopiero dzisiaj mi mówisz .
Leon:
- Sam się wczoraj dowiedziałem - podniosłem głos .
- Nie zostawiaj mnie -
- Zrób to zemną - wyszeptała
- Ale co -za bardzo nie wiedziałem co mam zrobić.
- Spędzi tą ostatnią noc ze mną .
- Dobrze tą ostatnią noc .
Poszliśmy do mnie rozmawialiśmy i położyliśmy się razem i samo wyszło zrobiliśmy to . Następnego dnia wyjechałem
.........................................................................................................................................................
Naprawde się staram ale nie mam czasu wiecie gimnazjum więc coś tam jest proszę mały szantaż
Najmniej 1 kom- szypszy rozdział