Łączna liczba wyświetleń

środa, 29 października 2014

rozdział 8 cz 2

Violetta:
- Jak to wrócił ??- krzyknęłam miałam o  nim zapomnieć na zawsze.
- Normalnie przyjechał do BA - odpowiedział spokojnie Thomas
- Po co ? Na kogo tu czeka?- A ty byś nie tęskniła - powiedziała Lu - Wiesz on miał gorzej bo nikogo tam nie znał, a my mieliśmy siebie.
- Wiesz nigdy nie myślałam z tej strony -powiedziałam i zaczęłam żałować tej złości był i będzie dla mnie ważny to  była prawdziwa miłość . Wiem to, ja to wiem . Tęskniłam płakałam wierzyłam że nie znalazł sobie nikogo. Wiedziałam że tylko z nim będę szczęśliwa.
- Chodzi Ludmiła - ogarnęłam się
- Cześć Tomas - dała mu buziaka i następnie wyszliśmy.
Szliśmy parkiem  myślałam nad tym wszystkim. On wrócił ale czy to coś zmieni przecież nie zapuka i mi się nie oświadczy.
- Violetta !!!!- drze się Lu
- Co !!- spytałam
- Nie słuchasz mnie , to przez Leona.?- Zapytała się mnie ona mnie znała jak mało kto. Praktycznie jej i Thomasowi .
- Tak myślę o nim-przyznałam - jak usłyszałam że wrócił to byłam jednocześnie szczęśliwa oraz zagubiona .
- Viola to normalne ty go nadal kochasz.
- Tak kocham go nadal go kocham.- następnie dodałam - On na pewno znalazł sobie kogoś innego. -powiedziałam.
- Oj Viola Viola rozmawiałam z nim wczoraj wyjawił że jednym  z powodem wrócenia do Argentyny byłaś ty.
Zatkało mnie on przyjechał dla mnie. Myślał o mnie on myślał o mnie.
Weszliśmy do naszego Technikum i weszliśmy do klasy jak zwykle ostatnie.

Leon :
Postanowiłem wrócić tęskniłem strasznie za tym miejscem a szczególnie za moją paczką i Violettą tą śliczną Violettą. Mieszkam w jakiejś kawalerce  zaczynam jakąś pracę żeby nazbierać na studia  pokłóciłem się z rodzicami i wyjechałem. Mam nadzieje że w rok uzbieram kwotę na studia. Wczoraj spotkałem Ludmiłę i Thomasa   nadal są razem wiedziałem te gołąbki nigdy się nie rozejdą.
Ja też kiedyś wezmę ślub z Violettą to jest zapisane w gwiazdach.
Wyszedłem na spacer nigdzie się nie spieszyłem . Zobaczyłem Violettę szła sama ale się zmieniła .
Postanowiłem ją zaczepić.
Violetta:
- Leon , to ty - powiedziałam
- We własnej osobie , Viola zmieniłaś się wyglądasz Wow - powiedział a ja się poczułam jak kiedyś.
- Popatrz na siebie , wyglądasz no po prostu mowę mi odjęło.
- Gdzie teraz mieszkasz zapytałam - No w bloku na ul. Szlacheckiej.
- Czekaj w który numer bloku ?- czyja dobrze słyszę
- 6 - odpowiedział i dziwnie zmarszczył brwi
- A mieszkanie ?
- 15 - zatrzęsło mnie będziemy sąsiadami
- Witam pana sąsiada - powiedziałam
- Że co ?
- Ja mieszkam w 14  w tym samym bloku na tej samej ulicy.
- Żartujesz ?
- Czy ja wyglądam na osobę która żartuje
- Wiesz fajnie będę mógł ci codziennie oglądać.- Zaczął przysuwać się coraz bliżej ale nie doszło do pocałunku.
- Violu ja się bez ciebie dusze myślałem kiedyś że mogę spróbować z kimś innym ale zawsze miałem przed oczach ciebie.
- Leon ..ja - zaczęłam ale nie dane było mi dokończyć
- Kocham cie Violetto
- Ja ciebie też , kocham cię Leon.
Nasze usta połączyły się w pocałunku



wtorek, 14 października 2014

rozdział 8 Powrót smoka cz 1



5 lat później:

Violetta:

Moje życie uległo zmianie po odejściu Leona zmieniłam swój tok myślenia . Mieszkam teraz w kawalerce ledwo wiąże koniec z końcem. Chodzę do klasy maturalnej w wolnej chwili pracuje jako kelnerka. Pewnie się dziwicie jak skończyło dziecko miliardera. 
Jakiego milionera zaczął grać w kasynie i taki z nie go miliarder.
Przegrał wszystko popadł w nauk nawet wypędził mnie z domu. Bo za moje utrzymanie by mógł pójść zagrać w ruletkę. Więc łaski bzy wyprowadziłam się. Mieszkam teraz  w zapyziałej kawalerce. Zdam maturę i jakoś tam będzie. Na studia nie liczę, ciekawe z czego bym to wszystko opłaciła. Nałogowo pale, Tak grzeczna dziewczynka pali papierosy. Miłość nie liczę na nią. Byłam kiedyś bezgranicznie zakochana w Leonie, ale to już przeszłość. Rodzice opłacili mu studia. Pan idealny , a baran miał zagrożenia ze wszystkich przedmiotów. Idę do technikum po drodze popalam papierosa.
Idę przed siebie po drodze zahaczam do Ludmiły.Weszłam do kuchni Lu gdzie siedziała z Thomasem i się miziali.
- Ludmiła  szybko czas to pienią? - zapytała.
-  Już idę pa Tomas- Pożegnała się z nim czułym buziakiem.
- Violetta nie zgadniesz kogo spotkałem- zaczął Thomas 
- Niech zgadnę weterynarza, dał ci ten zastrzyk na pchły.
- Boże co ty taka wredna - Powiedział.
- Po prostu głowa mnie boli, no mów kogo spotkałeś.- mieliśmy już mało czasu.
- Leona ................................................
Cz 2 nastąpi .

W 2 części :
- Jak odbędzie się spotkanie Leona i Violetty 
- Jaka tajemnica zostanie ujawniona 
- Czy pierwsza miłość zostanie z nimi
............................................................................................................
ha ha a ja wiem