Łączna liczba wyświetleń

środa, 12 listopada 2014

One Shot ' Że ona i on " cz 1



Kochali się jak rosa kwiat , ale milczeli  do siebie od lat.

Rozeszli się - panie podaruj im czas

                                                                              Piotr Rubik


                                                 
Ona - Dziewczyna z bogatego domu , miała wszystko drogie sukienki , pieniądze , służbę i wszystko co wymarzy. Jednak to  nie było proste nie czuła miłości. Pragnęła ale nie mogła dostać od osoby której kochała . Od chłopaka bez uczuć zresztą każdy tak mówił, ale ona wiedziała lepiej czuła to.
na cSzatynka wstała jak co dzień o 6.30 ubrała się bardzo staranie chociaż nie przywiązywała do tego czasu.  Zrobiła kucyka z włosów aby jej w niczym nie przeszkadzały. Dobrze się uczyła zawsze wychowana .  Violetta zawsze marzyła o szatynie który skradł jej serce .Miał  on na imię Leon , w szkole postrzegany jako najgorszy dzieciak. Pali , pije , chodzi na imprezy od poniedziałku do niedzieli , rzadko chodzi do szkoły. Wszyscy go osądzili z góry a tak naprawdę nie wiedzieli  dla czego taki jest. Ale tego dowiemy się nieco później.
Wracając do historii . Violetta po śniadaniu ucałowała tatę i powędrowała do szkoły publicznej. Ojciec nie chciał żeby córka była specjalnie traktowana . Szesnastolatka skierowała się do szafek wyjęła książkę do języka polskiego. Znosiła ten przedmiot ale nauczycielkę kochała ta kobieta dawała wszystkim taką energie .


Oczami Violetty:
Usłyszałam dzwonek skierowałam się do sali , następnie zajęłam swoje miejsce. Siedzę w trzeciej ławce lajtowej. Nie było dziś Fran oraz Diego co mnie zdziwiło , zresztą o czym ja myślę przecież to kolega Leona wżyciu ta dwójka nawet cześć mi nie powiedziała . Pani zaczęła mówić coś o dramacie gdy nagle drzwi się otworzyły a w  nich stał Verdas.
- Dzień dobry - odpowiedział
- O jednak kolega postanowił wrócić na lekcje - powiedziała
- No wie pani słyszałem coś że omawiamy Romeo i Julie - znowu się zaczyna
- No wiesz kochany to faktycznie jest lektura klas I ale gimnazjum nie liceum , siadaj
- Bo wie pani Violetta by się nadała na Julie - czy ja dobrze słyszę on powiedział Violetta
- To idź siadaj z nią , bo przecież nie wytrzymasz - odpowiedziała i zaczęła się śmiać ona jedyna uwielbiała Leon uważała że to bardzo mądry chłopak.
Usiadł obok mnie , rozpakował książkę , był jakiś spokojny .Oparł rękę na moim krześle wyglądało to jakby mnie obejmował. Całą lekcje mówił zabawne żarty i nawet komplementy.
- Wiesz mogę cię o coś zapytać - schylił głowę
- Jasne - odpowiedziałam
- Umówisz się ze mną - nie wiedziałam co mu odpowiedzieć nikt go nie widział z żadną dziewczyną  i nagle zaprasza mnie na randkę.
- Tak - to było najtrudniejsze słowo zwykłe tak.
- Dobrze więc mam po ciebie przyjść , tylko podaj mi adres- No i teraz będzie że jestem nadzianą dziewczyną .
- Wiesz lepiej będzie jak spotkamy się przy fontannie.
- Jak tak wolisz to pewnie. to o 20 ?
- O 20 -powiedziałam - i w tedy zadzwonił dzwonek . Wstał i objął mnie i dał całusa w policzek
nnnnNastępnie wyszedł na korytarz. Lekcje minęły mi znośnie. Powędrowałam do domu nikogo nie było jak zwykle.  No oczywiście oprócz Olgi to gosposia którą traktowałam jak matkę którą świat mi odebrał.
- Violu co ty taka wesoła - zapytała szczęśliwa
- Idę na moją pierwszą randkę - odpowiedziała i zaczęła piszczeć.
- No a na którą się  wybierasz ?- zapytała
- Na 20 -odpowiedziałam .
- Masz dwie godziny co ze mną rozmawiasz idź się szykuj , a jeśli coś możesz wracać jutro ojciec wróci za tydzień.
- Olga puknij  się  morze jeszcze w ciąży
- Przecież żartowałam
 2 h później jestem już ubrana i wyszykowana
Wyszłam z domu i skierowałam się w stronę parku z daleka zobaczyłam go trzymał jedną róże .
Podeszłam do niego i się przywitałam . On wstał i mnie przytulił następnie dał róże.
- Trochę skromnie ale - nie dane mu było dokończyć
- I właśnie za to jest piękna promienie się do niego uśmiechnęłam. Trochę się stresuje to moja pierwsza randa a ja nadal się nie całowałam.
Szliśmy za rękę w stronę jakiś kamienic miejsce nie było najprzyjemniejsze .
- Spokojnie nie bój się - wyszeptał
Weszliśmy do jednej z nich szliśmy bardzo długo schodami. Zdziwiło mnie kiedy weszliśmy na dach. Leżał koc oraz kosz a wszystko uzupełniały świece.
To było takie romantyczne , ale że on to zrobił.
- Przyznam się do czegoś Fran i Diego mi pomagali. - i wszystko wyjaśnione
- Wiesz tu jest pięknie , ale nie mogę zrozumieć dla czego ja.
Pokierował mnie na koc i zaczął
- Bo ty jesteś wyjątkowa ,różnisz się nie udajesz kogo kim nie jesteś , to piękne.
- Ale ty możesz mieć każdą a wybrałeś mnie ? -byłam zdziwiona
- Uwierz mało która chce chłopaka co ma 16 lat zero przyszłości ,nikt nie wierzy we mnie -powiedział .
- Ja wierze od początku -powiedziała
- Wiem to , cały czas to czuje - chwycił mnie za rękę i był tak blisko jak nikt .
- Trochę się boje-powiedziałam to nagłos ale wtopa
- Czy ja powiedz..- och czemu ja
- Spokojnie mój też - to jego pierwszy pocałunek .
Zatopiliśmy się w swoich ustach to całkiem inny chłopak niż każdy na niego mówi. Był cudowny jak z bajki .
- Po oderwaniu się od swoich ustach przytulona w niego oglądałam gwiazdy . Było mi zimno więc dostałam od Leona kurtkę.
- Wiesz nie sądziłam że się nigdy nie całowałeś. - no wiesz nie jestem taki jakim wszyscy mnie widzą.
- Wiesz czekałem na tą jedyną -odpowiedział . Dla naszego pecha zaczął padać deszcz więc schowaliśmy się do jego mieszkania.
- Więc tu mieszkam z mamą mam tylko nią - powiedział
- A gdzie ona jest ?- zapytałam
- W pracy ma nocną zmianę . - odpowiedział
- Ale się rozpadało nie puszcze cię  w taki deszcz, przenocujesz tu  - odpowiedział
- No dobrze , tylko za dzwonie do Olgi , poczekasz ?
- Oczywiście
Zadzwoniłam a Olga oczywiście już w śmiech i zaciesz ale dobrze wróciłam do mojego chłopaka mogę już go tak nazywać.
- Violu bym zapomniał zostaniesz moją dziewczyną ?
- Tak - rzuciłam się na niego a on wziął mnie na ręce położył na łóżku i zaczął łaskotać i czasami całować.
Leon dał mi swoją koszule i razem położyliśmy się spać.
Następny dzień:
Postanowiliśmy wstać wcześniej przecież musiałam wrócić do domu . Leon szybko się streszczył i poszliśmy do mnie. Przywitałam się z Olgą i zostawiłam z nią Leona. Ja natomiast wzięłam pierwszy lepszy strój i szybko złapałam  torbę.
-Leon chodzi idziemy Olga już cię wymęczyła.
Szliśmy wolnym tempem mieliśmy chyba godzinę a spacer zajmował nam mniej więcej 15 min.
- Wierz że cie kocham - powiedział
- Ja ciebie też- wziął mnie na ręce
- Co ty robisz wariacie, do główki coś strzeliło.
- Tak strzała amora -powiedział
Byliśmy a równiutko na 8.50
Ludzie dziwnie się patrzyli kiedy trzymałam Leona za rękę.
Ludmiła nasza klasowa diva przyszła do nas.
- Viola , Viola trochę to straszne że zadajesz się z bandytą -powiedziała
- Coś ty lalunio za 5 zł powiedziałaś- miał groźniejszy ton .
- To co słyszałeś wcale się ciebie nie boje. A tak ogólnie to że się  z kujonem zadajesz to ci sprzyja.
- Ostatni raz mówisz cokolwiek na Violettę , zrozumiano-powiedział woku nas zgromadziła się cała szkoła.
- Co tu się dzieje ?-odezwał się Dyrektor - We trójkę już do mojego gabinetu.
- To wszystko przez Violettę -odezwała się Ludmiła.
- Jesteś żałosna kłamczucha -powiedział Leona i mocno zdenerwował Pablo
- Leon! Już do mnie .
Weszliśmy do pokoju nauczycielskiego .
- Więc co się dzieci stało ?- po czym usiadł przy swoim biurku.Odezwał się jako pierwszy.
- Ja to wyjaśnię ta pani- wskazał na blondynkę - Zaczęła wyzywać mnie od bandytów a Viole od kujonów.
- To kłamstwo - powiedziała.
- Nie kłam Ludmiła - pierwszy raz się odezwałam.
- To wy wszyscy kłamiecie. - zaczyna się szopka
- Nie ważne kto zaczął wiem że była o to awantura , więc uznam że tego nie widziałem ale jeszcze taki numer a pożałujecie. - nastraszył nas
Wyszliśmy z gabinetu
- Co za tupet - byłam wściekła.
- Viola nie przejmuj się ludzie zawsze będą mówić ' że on i ona " -położył swoją rękę na moim policzku  i nią pogładził.
- Chodzi na lekcje- powiedział
- U pan Verdas  chce iść na lekcje nie wieże - powiedziałam
- Widzisz zmieniasz mnie.
Fartem była plastyka i pani kazała nam coś namalować co nas motywuje do życia.
Leon się nic nie odzywał i tylko malował to jedyna lekcja z której się nie urywał . Ma wieli talent wiem że codziennie maluje. Pod koniec lekcji pokazywaliśmy swoje rysunki Leon pokazał tylko nauczycielce i mi nie chciał pokazywać przy całej klasie. Narysował mnie.Pani się zdziwiła że ma taki talent i zapisała go na kółko.
Po lekcjach poszliśmy na lody owocowe do bliskiej knajpki.
-Mam pytanie dlaczego każdy uważa że jesteś zły .
- No bo wiesz ciemne miejsca , ulica , kluby wiesz chce pomóc mamie ma bardzo ciężko. Wiesz jak to jest niby ojciec wyjechał za granice pracować a znalazł sobie nową laskę i pojechał daleko i ślad po nim zaginą. Moja młodsza siostra potrzebuje pomocy ma 6 lat i powinna mieć przykład a tu nic kompletne zero. -Wyciągnął paczkę papierosów .
- Chcesz ?- to głupie pytanie
- Nie pale - moja odpowiedzi .
- No i dobrze to świństwo.
Zaczął palić papierosa i zaczął .
- Czasami ci zazdroszczę pałac , gosposia , dobrze się uczysz -powiedział
- No i co z tego nawet ojciec się nie interesuje czy żyje chce zastąpić mi pieniędzmi miłość . Wiesz moja mama zginęła w wypadku gdy miałam 10 lat. Tylko Olga się dobrze wobec mnie zachowuje no i ty.
- Chodzi do mnie na obiad mama cię pewnie chętnie przyjmie . I znowu byliśmy w tej kamienicy co wczoraj. Weszliśmy a tam zobaczyłam kobietę na oku 40 lat i małą dziewczynkę .
- Dzień doby - odezwałam się .
- Mamo to Violetta -powiedział Leon
- A ty to jesteś tą cudowną dziewczyną Leonek się nie mylił.
- Chodzicie rozbierzcie się i siadajcie do stołu. -poprosiła
Tak dużo przeszła a jest taka miła i promienna. Podziękowałam następnie mój chłopak odprowadził mnie do domu i jakoś przeminie mi ten dzień.

Ludmiła :
Myśli że będzie szczęśliwa grubo się myli nie długo czar pryśnie i nigdy nie będzie szczęśliwa z Leonem.

....................................................................................................................................................................
To będzie bardzo długi One Shot będzie miał mniej więcej 5 części ale nie będzie po koleji tylko co miesiąc ale zależy czy będe mieć ochotę więc może być jutro albo kiedyś tam. . Naprawde nie żartuje nie będzie nic na tym blogu do poki nie pojawi się chodź 1 komentarz. Pisałam go długo więc proszę docenić .



niedziela, 9 listopada 2014

Rozdział 9

Violetta:

- Leon nie wierze to się dzieje naprawdę ?- zapytałam lekko się od niego odsuwając ale nie tracąc jego dotyku.
- Tak kochanie to się dzieje naprawdę- odezwał się
- Wiesz to dziwne mieliśmy tylko 14 lat ,a już wiedzieliśmy na tyle dużo że spróbowaliśmy.
- No wiesz ty jesteś mi zapisana w gwiazdach- Jakie to słodkie, on zawsze był czarusiem..
- A ty jak zwykle słodki , wiesz jak to działało na nauczycielki - zwróciłam się do niego.
- No wiem , a jak to na ciebie działa - I w między czasie usiedliśmy na ławce.
- Słyszałam że z jednym z powodów twego przyjazdu byłam ja - trochę się bałam mu to wyjawić.
- Tak  Violu serce by mi pękło widząc cię z innym facetem,
- Thomas ci powiedział ?
- No to on - Zaśmieliśmy się .
- Fajnie że będziesz mieszkał obok mnie -powiedziałam .
- No proste taka seksowna sąsiadka , to wiesz będę codziennie przychodził po cukier.
- To dobrze ja po sól - Zanim to si,ę nie da normalnie pogadać.
- Violetta wiesz nie zapytałem się czy zostaniesz moją dziewczyną .
- Leonku oczywiście  że zostanę.
- Wiesz tak patrze to wiesz nie co coś tam ci urosło - delikatnie położył swoją dłoń na mojej piersi.
- Leon ty zboczeńcu zabieraj tą łapę .
- Kiedy dotyka plecków to rączka , a dalej to łapa, co.
- Leon proszę cię troszeczkę się opanuj .
Nagle zadzwonił telefon Leon słyszałam kawałek rozmowy .

Leon:
- Idziemy .- oznajmiłem
- Leon tu jest tak przyjemnie .
- No dobra ale wiesz zostały ci tylko dwie godziny do przygotowania się na imprezę u Thomasa i Lu.
- I dopiero teraz mi mówisz , chodzi - Wstała i  chwytając mnie za rękę popędziła  do kamienicy.
 Każdy wszedł do własnego mieszkania .Rozpakowałem rzeczy i znalazłem sobie rzeczy na imprezę.
W zależności do niektórych tak chodzi o Violettę mam jeszcze dużo czasu. Włączyłem laptopa i wszedłem na facebooka . Tęsknie trochę za Fede kolegą z Madrytu . Trochę mnie ciekawiło jak wygląda profil Violi i to co tam zobaczyłem mnie rozwaliło jaką mam boską dziewczynę .Kiedy spojrzałem na zegarek zobaczyłem że jest godzina 20 więc nałożyłem kurtkę oraz buty.  Otworzyłem drzwi mojej sąsiadki a co tam zobaczyłem mnie po prostu zamurowało była taka piękna .
- To co piękna wyruszamy na imprezę - zacząłem
- No jasne - Złapaliśmy się za ręce i powędrowaliśmy do Lu .
Parę minut później otworzyły się drzwi a w nich pojawił się Thomas
Praktycznie rzucając się na mnie .
- Wiedziałem mordo że przyjdziesz .
- No a jak , ja bym nie przyszedł Heros imprezy - powiedziałem
- Ta Heros coś ci brakuje - powiedziała Viola .
- Patrzcie nasze kizie mizie znów razem - zaczął te swoje gatki .
Zaczęliśmy melanż  znowu razem z paczką będzie nie źle

Rano godz. 8.00
- Boże co ja robię wanie razem z Thomasem w czapce urodzinowej .


,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Piszę dla przyjemności ale to naprawdę przykre ani jednego komentarza. Pewnie nie umiem pisać nie wiem czy to ciągnąć brnąć w to dalej. Bo wiecie nie jest łatwo pisać do paru osób które nawet nie powiedzą czy podoba się czy nie na moim tamtym blogu to samo nic
 http://viola-i-leon-forever.blogspot.com/
Macie i przeczytajcie i olejcie . i tak was kocham


Karolina