- Mordo wstawaj !!!- krzyknąłem a on nadal nic. Więc postanowiłem działać odkręciłem korek i do wanny zaczęła lać się lodowata woda.
- Leon idioto!!!!- powiedział mądry co miał średnią 2.0
- Ja przynajmniej mam zawód - zacząłem się chwalić.
- Dobij mnie że jestem po liceum ogólnym.- on jest bez przyszłości
- Powinieneś iść na studia -powiedziałem.
- Za co ? przecież Ludmiła jest w ciąży-
-Jak to w ciąży. Dzieci narobiłeś i teraz z czego je utrzymasz .- Ty myślisz trochę - zwróciłem się do niego
- Leon nie dobijaj mnie głowa mnie boli - jęczał
- Chłopie będziesz miał dziecko !Ogarnij się - powiedziałem
- Co to za krzyki ?- zapytała się Violetta.
- Nic Violetta -odpowiedział Thomas
- Nic dla ciebie dziecko to nic ?-jestem mega zdenerwowany przecież będzie odpowiadał o przyszłość swojej córki pora dorosnąć.
- Leon jakie dziecko ci chodzi?- Szatynka była zdziwiona chociaż się nie dziwie .
- Violu słuchaj ten oto pan- wskazałem na Tomasa- Będzie miał dziecko.
- Dziwnie się popatrzyła przecież ty nie masz zawodu .Dopiero teraz zobaczyłam że jest w obcisłych majteczkach. i Jakimś topie, Ale ona mnie prowokuje. Po małym wypowiedzeniu zdań z Violettą wróciliśmy do domu oczywiście od mojego mieszkania. -\
- A sąsiad zasłużył
- Tak - pięknie się uśmiechną
- Chcesz się ze mną kochać ?- zapytał
- Wiesz nie wiem słyszałam że przeleciałeś 15 -latkę- on zaczął mnie całować .
- Wiesz mam ochotę usłyszeć twoje jęki-powiedział
I kiedy od nie miała już stanika dopiero zaczęła się zabawa.
Następnego dnia:
Violetta:
Leżymy z Leonem wtuleni.
Następnego dnia:
Obudziłem się obok Violetty tak mogę zaczynać każdy dzień.
-Leon -powiedziała cichutko
- tak kochanie ?
-Przeprowadzi się do mnie, będziesz miał więcej na czynsz .-powiedziała
- Dobrze ale to dla tego że chce mieć ciebie o każdej pożę dnia i nocy.
-kocham cię -dała mi całusa
- Ja ciebie też- oboje mieliśmy za chrypnięty głos.
- Podrapałaś mi całe plecy
- a ja malinkę na całej szyi
-Jutro zacznę się wprowadzać\
-ok
-Mogę spotkać się dzisiaj z chłopakami dawno ich nie widziałem.
-Oczywiście
..................
-Siemasz -odpowiedziałem a ich wzrok skierował się na mnie.
-Leon jak się zmieniłeś- fakt nie widziałem ich od 2 gimnazjum
Ciąg dalszy nastąpi
super czekam na next
OdpowiedzUsuńjak nie było rozdziału tak nie ma ;-;
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Gosia:*